niedziela, 12 stycznia 2014

Podsumowanie roku 2013 - Polska, Śląsk, Katowice

"Po długiej przerwie w pisaniu czas najwyższy przeprosić się z wszystkimi Czytelnikami bloga i wrócić do tworzenia kolejnych interesujących postów, jak zwykle przedstawiających mój osobisty punkt widzenia na wydarzenia polityczne, społeczne oraz ekonomiczne zarówno ze świata jak i z Polski. W ramach nowości dla czytelników z regionu (Katowice i okolice) proponuję teksty dotyczące wydarzeń lokalnych. Wierzę, że tym razem przygoda z pisaniem przerodzi się w "coś większego" - być może własną stronę internetową czy zaangażowanie się w katowicką scenę polityczną. Mam nadzieję, że razem, jako społeczność bloga osiągniemy sukces, pokazując, że Polska to nie tylko religijni, antygenderowi konserwatyści ale również osoby liberalne, które chcą aby świat wokół nas stał się przyjaźniejszy dla każdego bez względu na płeć, wyznanie, orientację czy kolor skóry. 
Autor"


Po krótkim wstępie przejdźmy do meritum...

Miniony rok pozostawił po sobie wiele wspomnień, zarówno tych komicznych - co już od dawna nie powinno dziwić w naszym kraju - jak i zdecydowanie bardziej poważnych. Z pompą witane amerykańskie Dreamlinery, oczko w głowie upadającego LOT-u, okazały się niedopracowanym złomem nie wartym złamanego grosza. Szczęście w nieszczęściu, że otrzymamy od Boeinga dość znaczną rekompensatę (90 mln zł), która powinna odrobinę pomóc narodowemu przewoźnikowi uporać się z piętrzącymi się problemami. Pozostając przy tematyce lotniczej, do wątków humorystycznych 2013 można zdecydowanie zaliczyć kolejne szokujące hipotezy ekipy Macierewicza nt. katastrofy smoleńskiej. Zastanawiam się czy wyssane z palca teorie są tylko pomysłem na utrzymanie w eterze tematyki smoleńskiej czy samozwańczy eksperci jednak rzeczywiście wierzą w swoje brednie. Od eksperymentów w stodołach po leśników twierdzących, że brzozę ścięto przed wypadkiem - teorii jest tyle, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Przy okazji Donald Tusk dla redaktorów tygodnika "W sieci" z chytrego liska stał się prawdziwym demonem - o czym miało świadczyć zdjęcie zrobione podobno tuż po katastrofie, gdy w świetle fleszy przyjaźnie uśmiecha do towarzysza Putina.
 Donald Tusk i Wladimir Putin tuż po katastrofie smoleńskiej według tygodnika "W sieci"

Z osób wiecznie uśmiechniętych nie należy zapomnieć o Hani Gronkiewicz - Waltz, która z tryskającej optymizmem pani prezydent musiała zamienić się w rządzącą żelazną ręką lokalną Margaret Thatcher, tylko po to, żeby przyspieszyć kilka warszawskich inwestycji i nie zakończyć swojego bytu politycznego przegraną w referendum. Nie oddalając się od świata wielkiej polityki powinienem wspomnieć o mało docenionym sukcesie rządu, który wynegocjował 105,8 mld euro na inwestycje w latach 2014-2020 od UE. Jest to kwota o 4,5 mld euro wyższa niż ta, którą otrzymaliśmy w poprzednim okresie budżetowym. Miejmy nadzieję, że wraz z tymi pieniędzmi przyjdą nowe inwestycje nie tylko w autostrady i drogi ekspresowe ale również kolej, naukę czy służbę zdrowia.

Mówiąc o roku 2013 nie można pominąć tematu, który ostatnimi czasy zdecydowanie dzieli polskie społeczeństwo. Kościół boryka się z oskarżeniami skierowanymi w stronę  księży o pedofilię a hierarchowie religijni zamiatają problem pod dywan raz po raz szokując wypowiedziami, które sugerują, że to prowokujące zachowania najmłodszych są powodem skandali (patrz: wypowiedź abp Michalika). Papież Franciszek ze swoim umiarkowanym liberalizmem w poglądach nie ułatwia polskiemu, konserwatywnemu kościołowi walczyć o głosy swoich owieczek.


2013 okazał się pechowy również dla polskiej reprezentacji piłkarskiej, która swoim poziomem zaczyna dorównywać drużynie San Marino a kolejni trenerzy nie potrafią poradzić sobie z naszymi niezdarnymi reprezentantami.

Z poziomu wydarzeń ogólnokrajowych przejdźmy do tych bardziej lokalnych. Katowickie władze po wielu latach w końcu postanowiły wyremontować jedną z najdroższych ulic w Polsce, ul. 3 maja. Nie przypomina już reliktu poprzedniego systemu choć i tak jeszcze we wrześniu nie trudno było dopatrzeć się fuszerki w budowie nowego deptaka - do tej pory trwają prace wykończeniowe, choć ulica swoim wyglądem mniej więcej przypomina już zamysł jej projektantów.

Gdy w ścisłym centrum wyrosła nam Galeria Katowicka, kilkaset metrów dalej został wyburzony SuperSam, na którego miejsce pojawi się nowa... galeria. Jeśli mowa o wyburzeniach nie sposób nie wspomnieć o kamienicy Seiferta, która od dłuższego czasu straszyła brzydotą i groziła zawaleniem a ostatnio została wyburzona co relacjonowały chyba wszystkie krajowe media. Budynek ten budził wiele emocji, być może gdyby nie skonfliktowany z władzami miasta właściciel obecnie zamiast góry gruzu moglibyśmy na zbiegu Słowackiego i Matejki oglądać interesującą architektonicznie odrestaurowaną kamienicę. Miejmy nadzieję, że jej miejsca nie zastąpi Biedronka.

wyburzona kamienica w centrum Katowic, więcej na: youtube

2013 obfitował również w zawirowania na śląskiej scenie politycznej. Marszałek Matusiewicz po aferze ze spółką Koleje Śląskie poddał  się do dymisji a jego następcą został Mirosław Sekuła. Koalicja samorządowa PO - RAŚ nie przetrwała próby czasu, gdyż Jerzy Gorzelik w obronie interesów swojego ugrupowania, na znak protestu wystąpił z sojuszu politycznego. Po kilku miesiącach niepewności i przepychanek nowym koalicjantem PO zostało SLD. Rok dla Katowic zakończył się smutną wiadomością o śmierci Wojciecha Kilara - słynnego kompozytora oraz pianisty, który zawsze podkreślał swój lokalny patriotyzm. Na pytanie reżyserki Jane Campion: Co trzeba mieć w sobie, żeby pisać taką muzykę?, odpowiedział: Wystarczy mieszkać w Katowicach”.


3 komentarze:

Aneta Wróbel pisze...

Pan Macierewicz jest moim zdecydowanym faworytem ! To, że RAŚ w końcu sie wyłamie było wiadome od samego początku i bardzo dobrze, że tak się stało :) A Katowice chyba wyszły obronną ręką w podsumowaniu roku w porównaniu do całego kraju, przynajmniej tutaj coś się robi

Anonimowy pisze...

Katowice potrzebują nowego rynku a nie galerii handlowych!!!

Damian Pogrzeba pisze...

Taak, Macierewicz to niezły cyrkowiec, odleciał trochę od rzeczywistości, co on bierze, to chyba nikt nie wie :) Myślę, że niestety RAŚ może właśnie zyskać na ostatnich wydarzeniach ale to, że stołki rasiowe w śląskich urzędach i instytucjach marszałkowa przeszły na SLD jest pewne :)
a rynku może kiedyś się doczekamy :D