poniedziałek, 11 czerwca 2012

Watykańskie brudy

W zlaicyzowanym społeczeństwie Kościół Katolicki traci swoje znaczenie. Coraz więcej osób interesuje się sekretami Stolicy Apostolskiej. Watykan jak nigdy dotąd czuje presję otoczenia. Lata, w których ksiądz był całowany w rękę oraz wszyscy uważali, że papież za pomocą modlitw kieruje swoim mikro-państwem minęły bezpowrotnie. Ciągle pojawiające się przecieki z centrali Kościoła rzucają nowe światło (a raczej cień) na  tę instytucję.



Książka włoskiego dziennikarza śledczego - Gianluigiego Nuzzi, który zdobył tajne dokumenty  Watykanu obnaża wiele tajemnic Stolicy Apostolskiej. Rysuje obraz zamkniętego średniowiecznego dworu, w którym rządzi korupcja, układy oraz spiski. Kościół, który posiada tak gigantyczną władzę na świecie, sam nie świeci przykładem. Od lat mówi się dużo o krajach nieprzestrzegających podstawowych zasad demokracji, jednak dopiero teraz Watykan został zaatakowany. Rozumiem, że większość katolików pielgrzymuje do Stolicy Apostolskiej w celu modlitwy, głębokiego skupienia i spotkania z papieżem, nie uprawiania polityki. Jednak czy nie warto wiedzieć jak działa tak chętnie odwiedzana instytucja, zarabiająca krocie na turystach? Najwyższy czas na zmiany i głęboką reformę Kościoła, chyba że papieżowi zależy tylko na nawróconych z biednych afrykańskich państw. 

fakty dotyczące Watykanu :

- Instytut Dzieł Religijnych (watykański bank) jest podejrzany o pranie brudnych pieniędzy
- Watykan nie został wpisany na listę państw, które spełniają międzynarodowe standardy walki z praniem brudnych pieniędzy i finansowaniem terroryzmu
- według dokumentów z tzw. WatiLeaks, Stolica Apostolska jest przesiąknięta korupcją


cennik
-  prywatne audiencje u papieża można załatwić za 10 000 euro, jak zrobił to Bruno Vespa - włoski dziennikarz telewizyjny
- przysługa od Watykanu w zamian za białą truflę (wartość ok 100 000 euro)
- wygranie przetargu na ustawienie szopki na placu św. Piotra za dwa razy wyższą cenę niż normalna - bezcenne


Kościół, jako depozytariusz wartości moralnych, instytucja która chce mieć gigantyczny wpływ na to jak postępują ludzie na całym świecie, sama gubi się w głoszonych przez siebie zasadach. Nie czarujmy się, większość księży zarządzających centrum KK to rasowi politycy, którzy w dodatku przez wiele lat byli uwolnieni od jakiejkolwiek krytyki. Dzięki temu mogli  pozwolić sobie na więcej niż rządzący w  innych państwach. Jednak to wszystko się kończy a Watykan musi walczyć o odzyskanie dobrego imienia, w tak trudnych czasach dla Kościoła.




pracując nad tą notką, korzystałem z artykułu - "Kret w kłębowisku żmij" - opublikowanego w tygodniku Newsweek nr 23/2012, przez Joannę Kowalską oraz Monikę Rebalę. (http://swiat.newsweek.pl/watykan--kret-w-klebowisku-zmij,92720,1,1.html)

3 komentarze:

Dama Kier pisze...

Myślę, że nie niebawem nie pomoże agresywna obrona Watykanu przez konserwatywnych, katolickich polityków. Ludzie zaczynają dostrzegać prawdę, już się nie da przewiązać im oczu stułą. Pozostają już tylko nieliczni, szarzy ludzie ślepo posłuszni Kościołowi.

obywatel zniesmaczony pisze...

Fajnie że w przypisach znalazł się link do pełnego artykułu.
Wracając do tematu - Watykan państwo jak każde tylko ukrywa się pod płaszczykiem świętości.

dr Val D. Mar pisze...

Te 44 ha powierzchni Rzymu, które (za sprawą faszystowskiego wodza Mussoliniego) zasmradza groteskowe ,,państwo" Watykan to już za mało, żeby (dosłownie i w przenośni) pomieścić cały brud nagromadzony w Kkorporacji zabobonu przez 20 wieków jej niechlubnego istnienia.