środa, 30 maja 2012

Przygotowania do EURO 2012 - czas podsumowań cz. 1

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej zaczynają się już za kilka dni. To najwyższy czas aby podsumować przygotowania do imprezy, wskazać korzyści płynące z turnieju oraz zastanowić się nad ewentualnymi    przeszkodami w jego organizacji. Jednym słowem - EURO 2012 z mojego punktu widzenia.

Jarzębinowe Koko Euro Spoko

JARZĘBINA
źródło: se.pl
Oficjalna polska piosenka Euro do dziś budzi wiele kontrowersji. Jedni zarzucają jej nadmierną ludowość inni cieszą się, że panie z Kocudzy pokonały krajowe gwiazdki, których propozycje także nie należały do zbytnio udanych. Do tej pory nie potrafię zrozumieć dlaczego Polacy wybrali tą ludową przyśpiewkę. Na szczęście piosenka nie będzie wykonywana na żywo przed rozpoczęciem meczów lecz  puszczana z głośników tylko w czasie przerw w rozgrywkach. Ktoś trafnie określił - Jaki kraj, taka Shakira.



Autostrady, dworce, stadiony

Tusk obiecał utworzenie lub dokończenie połączeń autostradowych A1, A2 oraz A4. Oczywiście cud na Wisłą się nie zdarzył. Wiele z odcinków jest nieprzejezdnych, kibice będą zmuszeni podążać na mecze objazdami lub starymi drogami. W sumie nie jest to dla mnie zaskoczeniem - od 1989 roku nie potrafimy stworzyć sieci dróg ekspresowych i autostrad, więc dlaczego miałoby to się udać teraz? Stadiony może i są piękne, jednak teren wokół nich ciągle straszy i nie przypomina w niczym zapowiedzianego zaplecza dla sportowców oraz kibiców. Dworce kolejowe zmieniły się lub ciągle zmieniają tylko w dużych miastach. Małe mieściny oraz infrastruktura kolejowa ciągle są w opłakanym stanie - o czym przypominają nam częste wypadki na kolei. Pamiętacie reklamę Samsung Smart TV? Może warto zainstalować takie same ekrany w polskich pociągach.

reklama dla niewtajemniczonych, niestety wersja słowacka

Campbell w BBC

 

Dokument BBC Panorama - Stadiums of Hate - wzbudził wiele kontrowersji w naszym kraju. Głównie ze względu na wypowiedź byłego reprezentanta Anglii Sola Campbella, który odradza swoim rodakom przyjazdu do Polski na EURO 2012 uważając iż większość z nich wróci w trumnach. Z jednej strony można doszukać się w tych słowach pewnej hipokryzji - w końcu to Anglicy są uważani za jednych z najbardziej niebezpiecznych pseudokibiców na świecie - z drugiej jest w tym odrobina prawdy, przynajmniej dla Wyspiarzy oraz generalnie zachodnich państw. Nie czarujmy się - większość Europy uważa nas za kraj, w którym niedźwiedzie polarne chodzą po ulicach, a językiem urzędowym jest rosyjski. Może to niezbyt trafne oraz inteligentne poglądy, jednak zauważmy jak my sami traktujemy takie kraje jak Albania czy Białoruś. Uważamy się za lepszych od nich, tak samo jak typowy Francuz lub Anglik będzie uważał się za lepszego i bardziej cywilizowanego od nas. Abstrahując od tego, uważam iż dokument wyemitowany kilkanaście dni przed Mistrzostwami nie zmieni decyzji Anglików co do wyjazdu na EURO 2012, może jedynie potwierdzi ich własne obawy, częściowo niesłuszne. 

Ciąg dalszy tego artykułu znajdzie się w następnym poście, który opublikuję w najbliższym czasie. Zajmę się w nim;
- możliwymi w czasie rozgrywek protestami Solidarności,
- problemem z zakwaterowaniem dla reprezentacji Rosji, 
- możliwym przemarszem rosyjskich kibiców przez stolicę i jego następstwami,
- bojkotem politycznym Euro.

Dodatkowo postaram się umieścić linki do stron, na których na bieżąco będzie można śledzić zmagania piłkarzy oraz wyniki poszczególnych spotkań. 

4 komentarze:

Ra pisze...

Jestem wielką fanką sportu a piłka nożna leży na dość wysokiej półce jeśli chodzi o zmagania sportowe, które lubię oglądać. Jednak przyszło mi, na czas Euro, przebywać w mieście w którym zakotwiczyło kilka reprezentacji i powiem szczere, że już mam dość, bo razem z piłkarzami przyjechali też kibice. I jak od niektórych nasi rodowici, stadionowi kibice mogli by się uczyć kultury to inni przyprawiają swoim zachowaniem o białą gorączkę, a przecież Euro się jeszcze nie zaczęło. Strach pomyśleć co będzie dalej.

Damian Pogrzeba pisze...

W każdym kraju znajdą się perełki :) a w Polsce tacy kibice mogą być jeszcze bardziej ośmieleni do różnych nieciekawych zachowań - w końcu trafili (w ich mniemaniu) do buszu, więc mogą zachowywać się jak małpy.

obywatel zniesmaczony pisze...

Zapraszam na mojego bloga, n którym na szybko policzyłem koszty euro 2012 i niestety ale nie wyszło to dla nas zbyt obiecująco. Bardzo chętnie zobaczyłbym prawdziwe i pełne liczby opisujące euro. Może właśnie tym zajmie się Pan bo problemy związane z protestami czy przemarszem kibiców to zwykły populizm i nuda.

Damian Pogrzeba pisze...

Nie od dziś wiadomo, że organizacja EURO przynosi straty, nie zyski :) z chęcią przeczytałbym post, o którym Pan wspomina, niestety nie zostawił Pan żadnego linku. Co do dokładnych danych finansowych - nie znam ich dlatego o tym nie piszę, chociaż obiło mi się o uszy, że TVP na transmisjach straci ok. 50mln zł.