środa, 23 maja 2012

Błękitna "prawdziwa" Polska

Powstałe niedawno stowarzyszenie Błękitna Polka to kolejna organizacja, której celem jest walka ze wszystkimi przejawami liberalnego i otwartego społeczeństwa. Tym razem o błękitnej krwi nie będą decydowały arystokratyczne korzenie lecz ślepa wiara grożąca fundamentalizmem. Program organizacji, która ma zamienić się w partię polityczną jeszcze nie istnieje, lecz zapewne zostanie oparty na nienawiści i typowej dla fanatycznych wyznawców wiary ciemnocie.

Na swojej stronie internetowej Błękitni Polacy proszą o poparcie dla niejakiego Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej, który będzie miał na celu zdobycie głosów społeczeństwa, dla projektu ustawy zmieniającej Kodeks Karny tak, aby w bardziej skuteczny sposób chronił Kościół i religię przed agresywnymi atakami. Godne politowania choć w tym kraju niestety wszystko jest możliwe. Może jeszcze zmieńmy zapisy konstytucji? Niech Polska przestanie być państwem świeckim. Proponuję także zrzeczenie się niepodległości na rzecz Watykanu. Błękitnym zależy tylko i wyłącznie na tym, aby nasz kraj nigdy nie wyszedł z cywilizacyjnego zacofania, nie były w nim przestrzegane podstawowe prawa i wolności każdej jednostki. Pod przykrywką walki o dobro KK chcą walczyć o jego uprzywilejowaną pozycję w kraju (jeszcze bardziej niż teraz!?) i zlikwidowanie wszystkich wrogów w postaci ewolucjonistów, pedałów, lesb, aborcjonistów, eurodeputowanych czy ludzi popierających eutanazję. Chcą przeciwdziałać niszczeniu Kościoła lecz jakim kosztem? Czy zależy im na poszanowaniu praw wszystkich? Zdecydowanie nie. Większość problemów, o których mówią ludzie związani  z takimi organizacjami jest tworzona przez nich samych. Kościół Katolicki nie jest atakowany - nikt obecnie nie chce niszczyć świątyń ani prześladować chrześcijan. Większości  z  nas, których mózgi nie są zaślepione wiarą, zależy tylko i wyłącznie na tym aby zrównać prawa Kościoła do praw każdego człowieka - na sprawiedliwości społecznej. Jaką sprawiedliwość będą budować Błękitni Polacy? 
logo organizacji Błękitna Polska

Z racji na brak konkretnego programu, pozwolę sobie skomentować opis tego, jak sami siebie widzą założyciele nowego ruchu.

Widzimy, że każdy upływający dzień pogłębia gospodarczą, społeczną i polityczną zapaść państwa polskiego. (...) Wszystkie partie obecne dziś w parlamencie (...) Mają identyczny program dla Polski: ma być ona wasalem dla zagranicznych potęg, rynkiem zbytu i rezerwuarem taniej siły roboczej dla światowych korporacji. Temu służy samobójcze trwanie w strukturach Unii Europejskiej, łamanie ducha narodu, ograbienie z majątku i kpiny z polskiej racji stanu.

Retoryka podobna do słów używanych przez wodza Jarosława. Pozwolę sobie przypomnieć o  rzekomym condominium rosyjsko-niemieckim. Rezerwuar taniej siły roboczej dla światowych korpo? Proponuję ustawowe wprowadzenie minimalnej pensji wynoszącej 9000 zł, dla księży 15000 zł. Zobaczymy ile firm międzynarodowych pozostanie w naszym kraju, jak zmieni się wskaźnik bezrobocia. Cóż, najlepiej odgrodźmy się murami obronnymi od reszty świata, wróćmy do średniowiecza, palmy na stosach niewiernych. Nigdy nie prośmy o wsparcie finansowe Unii Europejskiej, przecież nasz kraj jest wystarczająco bogaty aby poradzić sobie samemu w budowaniu nowych kościołów i kaplic.

(...) Na tej trudnej drodze nauczycielką naszą na zawsze pozostaje święta wiara katolicka. My wiemy, że "katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu". Dziś świadkami jesteśmy bezpardonowej walki z Kościołem katolickim i depozytem jego wiary. Ci, którzy ją prowadzą, są równocześnie wrogami Polski. Rzucamy im swoje rękawice!

W imię zasady - "szanuj bliźniego jak siebie samego" - rzućmy rękawice wszystkich wrogom, zniszczmy ich. Exodus dla nie-Polaków - nie-Wierzących i Żydów! 

Zmierzamy ku Polsce niepodległej, ale i Wielkiej. Oprócz silnego ducha, potrzebujemy do tego prężnej gospodarki. Ostatnie dwadzieścia lat zweryfikowały kłamstwa o zbawiennym wpływie obcego kapitału. Jeśli sami sobie nie pomożemy, nikt nie zrobi tego za nas. Dlatego konieczne jest pobudzenie polskiej przedsiębiorczości i ochrona własnego rynku. Zdajemy sobie sprawę, że kapitał Polaków jest mocno ograniczony. Polska racja stanu i uwarunkowania ekonomiczne wymagają, by w strategicznych gałęziach gospodarki to państwo podjęło trud inwestycyjny i właścicielski. W latach tzw. transformacji ustrojowej skutecznie wmówiono nam, że to, co wspólne, jest złe, że należy to sprzedać bądź zniszczyć. Dziś, by przetrwać jako naród i państwo, musimy odrzucić te kłamliwe dogmaty. Nie ma to nic wspólnego z powrotem do gospodarki socjalistycznej. Państwo na każdym kroku musi umożliwiać i ułatwiać rozwój prywatnej, polskiej przedsiębiorczości. Czynić to będzie mogło wyłącznie wówczas, gdy wyzwoli się spod dyktatu przepisów unijnych. 

Czyżby rozbudowany interwencjonizm państwowy  nie  przypominał socjalistycznej gospodarki? Budowa polskiej przedsiębiorczości? Błękitnym widocznie nie wystarcza Radio Maryja, ojciec Rydzyk oraz reszta zamożnego kleru...

Mam nadzieję, że wizja Polski przedstawiona przez Błękitnych nigdy nie stanie się naszą codziennością. Wolę żyć w zniewolonym condominium rosyjsko - niemieckim, w którym wyzyskuje się pracowników korpo niż państwie kościelnym. Niestety w tym kraju wszystko jest możliwe, szczególnie jeśli posiada poparcie Kościoła. Cóż, możemy się tylko... modlić, aby ten zlepek LPR-u i Samoobrony pozostał marginesem politycznym, którym jest teraz. Tak nam dopomóż Bóg.  

inni piszą nt. Błękitnej Polski:





3 komentarze:

Aneta Wróbel pisze...

Polska ... ;d

mysz pisze...

Cudnie, jeszcze o tym nie słyszałam. Czy muszą obrzydzać mi błękit?

Damian Pogrzeba pisze...

niestety to także jeden z moich ulubionych kolorów, ale jeśli społeczeństwo nie będzie na tyle głupie, żeby na nich głosować to istnieje nadzieja, że nie obrzydzą tej barwy ;)