piątek, 6 kwietnia 2012

Im więcej ustaw tym bardziej chore państwo. Wypracowanie maturalne.

Tym razem przedstawiam tekst pomocny przy pisaniu wypracowania maturalnego z WOS-u, jednakże myślę, że warto go przeczytać aby wyrobić swoją własną opinię na podany temat - w tekście przedstawiam argumenty za i przeciw podanej tezie. 

Znana teza rzymskiego historyka Tacyta mówi, że im państwo jest bardziej chore tym więcej jest w nim ustaw.  Większość z nas na pierwszy rzut oka zgadza się z tym stwierdzeniem. Wynika to między innymi z naszej nieufności wobec polityków, którzy od wielu lat nieudolnie zarządzają państwem.  Jednak sens tej tezy jest zdecydowanie głębszy i dotyczy wielu aspektów naszego życia.    
Niewątpliwe zbyt duża liczba ustaw może doprowadzić do zagrożenia dla demokratycznego ustroju państwa. Kontrola całego naszego życia daje politykom pokusę do wprowadzania przepisów, które mogą znacznie ograniczać nasze wolności obywatelskie. Taką sytuację można zauważyć we Francji, gdzie Francuskie Zgromadzenie Narodowe  zakazało noszenia burek kobietom. Politycy jako argument za tą ustawą podali zakaz dyskryminacji ze względu na płeć. Jednak możemy śmiało wątpić w to, że każda muzułmanka uważa element swojej tradycji i przekonań za dyskryminację. W tym wypadku politykom bardziej przyświecała walka z islamem niż dobro kobiet. Walka, którą mogli stoczyć wprowadzając  nowe przepisy. 


Z drugiej strony możemy dojść do wniosku, że nowe ustawy są potrzebne, gdyż pomagają w utrzymaniu ładu i porządku w państwie, które rozwija się bardzo szybko, wraz z jego mieszkańcami i nie zawsze przepisy, które obowiązywały dziesięć lat temu są nadal aktualne. Związane jest to np. z ewolucją poglądów społeczeństwa. Związki partnerskie, które jeszcze nie dawno budziły strach przed propagowaniem homoseksualizmu w Polsce stają się realną alternatywną dla instytucji małżeństwa, a ich temat zostaje coraz częściej poruszany w Parlamencie. Zapewne ustawa regulująca te związki będzie w początkowej fazie zawierała wiele błędów, które trzeba będzie jak najszybciej poprawić nowymi ustawami. Inaczej sytuacja wielu osób, które będą chciały zawrzeć taki związek będzie niepewna i niejasna.


Zagrożeniem ciągłego wprowadzania nowych ustaw jest tworzenie absurdalnych przepisów, które regulują  najbardziej błahe aspekty naszego życia. W Anglii zabroniono przebieranie się za Emeryta z Chelsea, dawną maskotkę tego miasta. Jednak rekordzistami absurdalnych ustaw są niektóre stany USA. W Kansas zakazuje się spożywania grzechotników w miejscach publicznych w niedziele. Każda osoba dokonująca detonacji bomby nuklearnej na terenie miasta Chico w Kalifornii w USA podlega karze grzywny w wysokości 500 dolarów. Przepisy tego typu są po prostu śmieszne i często niszczą szacunek obywateli do ustawodawcy,  co może spowodować pewną anarchię – bo skoro akty prawne są tak niemądre to jaki jest sens ich przestrzegania?  Jednak pomijając te absurdalne przepisy, nowe ustawy mogą wprowadzić porządek w wielu dziedzinach lub po prostu pomóc obywatelom. Zamrożenie kursu franka względem węgierskiego forinta przez Urbana pomogło wielu kredytobiorcom spłacić długi względem banków, a przepisy liberalizujące proces zakładania firm ułatwiają zniechęconym wcześniej przedsiębiorcom na otwarcie własnej działalności. 


Niestety często rządzący uważają, że lepiej jest stworzyć dużą ilość śmieciowych przepisów i chwalić się tym dokonaniem niż zająć się poważnymi sprawami raz, a do końca. Wiadomo, że w statystykach lepiej wygląda 250 nowych  ustaw, które teoretycznie reformują państwo, w praktyce zajmując się sprawami błahymi i nieistotnymi niż 15 wprowadzających na prawdę duże zmiany. W dodatku zawiłość prawa prowadzi do jego niezrozumienia. Problemem prawników staje się niezgodność prawa krajowego z europejskim. Często zdarza się, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości czy Eurepejski Trybunał Praw Człowieka wydają zupełnie inne wyroki niż polski sąd. Głośną sprawą był problem Alicji Tysiąc, której państwo nie pozwoliło na wykonanie aborcji, przez co straciła wzrok. Dopiero europejski wymiar sprawiedliwości uznał jej racje i nakazał Polsce wypłacenie 25 tysięcy euro odszkodowania. W takich wypadkach nowe ustawy powinny zmieniać przepisy, które przeczą orzecznictwie UE, dzięki czemu problemy wielu osób zostałyby rozwiązane bez potrzeby odwoływania do instytucji UE.


Szanse, które może otrzymać państwo, w którym zastosowano tezę Tacyta to przejrzystość prawa, która otwiera rynek na zagranicznych inwestorów, pobudzając krajową gospodarkę poprzez tworzenie nowych miejsc pracy. Dodatkowo mała ilość ustaw ułatwia życie zwykłym obywatelom, a wyroki sądów są bardziej sprawiedliwe, gdyż jasność prawa i brak kruczków prawnych nie ułatwia zadania osobom, które chcą przechytrzyć wymiar sprawiedliwości. Ustawy, które są rzadziej wprowadzane zazwyczaj są także bardziej przemyślane.


Niewątpliwym zagrożeniem małej liczby ustaw jest brak kodyfikacji niektórych aspektów naszego życia. Może to doprowadzić do cwaniactwa i korzystania z niejasności prawa przez niektóre osoby, co może skutkować legalnym działaniem na szkodę państwa. Brak przepisów to także możliwość wykorzystywania luk prawnych oraz anarchii w dziedzinach, które nie są prawnie usankcjonowane.

Jak widać ustawy mogą zarówno być czynnikiem  chorobotwórczym jak i leczniczym dla państwa. Wszystko zależy od tego czy ich wprowadzanie jest przeprowadzane z głową.  



2 komentarze:

Krzysiek pisze...

Chciałoby się wierzyć, że rządzący chcą naszego dobra, ale niestety w rzeczywistości okazuje się, że najczęściej wprowadzają masę ustaw, które tylko uprzykrzają obywatelom życie.

prezentacje maturalne pisze...

Swietny blog.